Goji vs jęczmień

3.15 avg. rating (62% score) - 13 votes

Goji vs jęczmieńMłody jęczmień i jagody goji są często przedstawiane jako alternatywa, co udaje się wykorzystać w kampaniach marketingowych produktów. Prawda jest natomiast zdecydowanie prozaiczna – jeśli w ogóle musisz któregoś z tych produktów użyć, to wybór powinien być prosty. Jaki? Tym właśnie zajmiemy się w dalszej części artykułu.

Jagody goji

Dlaczego jagody goji są drogie, ekstremalnie drogie? Dlatego, że są z Chin i trzeba je zebrać ręcznie. Poza tym w zasadzie jedynym powodem do ustalenia wysokich cen jest ich podaż – wysoka cena jest tylko zbiegiem marketingowym, a same jagody to po prostu suszone owoce, nic więcej. Praktycznie wszędzie jest więcej witaminy C, więcej przeciwutleniaczy, więcej innych substancji odżywczych. Spójrz prawdzie w oczy – jagody goji są bezwartościowe jako suplement diety. Jabłko byłoby o wiele korzystniejsze. Tak, jak wiem, jabłko nie brzmi tak prestiżowo, ale uwierz, sama nazwa to za mało, żeby suplement był skuteczny. Jagody goji to nie superfoods, za które mają być uważane. To zwyczajne owoce i to w dodatku suszone. Jeśli naprawdę szukasz czegoś ekstra, to przede wszystkim szukaj wśród owoców świeżych. Suszenie zabija witaminy, powoduje inaktywację wielu substancji mineralnych przez przejście w formy nieaktywne, a zmienia się jedynie smak, który w przypadku owoców goji i tak jest paskudny. To prawda, że gorzki lek najlepiej leczy, ale w tym przypadku o żadnym leczeniu nie ma mowy, ponieważ goji nie jest ani lekiem, ani nawet suplementem.

Jęczmień

W przypadku jęczmienia sprawa wygląda nieco inaczej niż w przypadku jagód goji. Przede wszystkim nie jest to owoc tylko trawa, a to oznacza, że suszenie będzie miało zupełnie inny wpływ na tę roślinę. Druga sprawa – podstawową wartością jęczmienia nie są wcale witaminy tylko enzymy antyoksydacyjne. Te w czasie suszenia przechodzą w formę nieaktywną, ale pod wpływem wody są ponownie aktywowane. Dlaczego więc nie można jeść suchego ziarna? Dlatego, że do pierwotnej aktywacji enzymów potrzebne są inne enzymy, które już suszenia nie wytrzymują, a nie tylko woda. Tak czy owak, w jęczmieniu jako suplemencie znajdują się jakiekolwiek korzystne dla zdrowia substancje w ilościach, które nie są śladowe. To już zmiana jakościowa w porównaniu do jagód goji. Sprawa druga, zielony jęczmień jest tańszy w przeliczeniu na porcję.

Pomagać ma na to samo

Zarówno młody jęczmień, jak i wiele superfoods, w tym jagody goji, reklamowane są jako środek leczący nowotwory. To oczywisty absurd, bo żadna z tych roślin nie leczy raka, natomiast teoretycznie może oczywiście poprawić komfort życia pacjenta, natomiast z powodów, o których pisaliśmy wyżej, nie mogą tego zdziałać jagody goji. Ich działanie jest za słabe, aby dawało efekty silniejsze niż placebo.

Jeśli którakolwiek z roślin będzie pomocna w łagodzeniu przebiegu chorób nowotworowych, to będzie to jęczmień, gdyż zawiera bardziej różnorodne przeciwutleniacze. W jagodach goji jest ich raptem kilka rodzajów, natomiast w jęczmieniu oznaczono aż kilkanaście. Oczywiście część z nich występuje z ilościach zbyt małych, żeby dać wyraźny efekt, a niektóre są słabsze niż inne, ale faktem pozostaje, że większa różnorodność zwykle daje lepsze efekty.

Różne mechanizmy działania

Jagody goji to po prostu jedzenie, zwyczajny, tyle że drogi owoc. Gdyby przyjrzeć się przemianom, jakie go dotyczą, to widać tylko i wyłącznie trawienie. W przypadku jęczmienia dawki korzystnych substancji są na tyle duże, że wpływają one na długofalowe działanie organizmu. Wynika to oczywiście z tego, że młody jęczmień jest swego rodzaju koncentratem – w młodych źdźbłach znajduje się tyle samo substancji odżywczych (jeśli nie liczyć błonnika, czyli podstawowego budulca), co w liściach starych, dlatego młody jęczmień sam w sobie jest skoncentrowany. Owoce dla rośliny tak naprawdę nie są istotne, więc tam zbyt wielu ważnych substancji się nie odkłada – liczą się tylko nasiona, czyli w przypadku jęczmienia ziarniaki, a owoców z miąższem – pestki. To, co znajduje się wokół, to głównie wabik na zwierzęta, które w warunkach naturalnych zjadają owoce i pomagają się im rozprzestrzeniać. W jagodach goji nie ma niczego nadzwyczajnego, a w jęczmieniu owszem – to młoda roślina, cały minireaktor biologiczny, w którym zachodzą tysiące przemian na dziesiątkach tysięcy związków chemicznych, z których niektóre nawet w śladowych ilościach wpływają korzystnie na zdrowie ludzi. Właśnie dlatego wygrywa jęczmień, a nie jakaś suszona, gorzka pokraka.

Podsumowanie

Jagody goji nie są żadną alternatywą dla jęczmienia. Są od niego dużo droższe i nieporównanie mniej skuteczne. Efekty zażywania suplementów z goji są takie same jak przy placebo, co jest chyba najlepszym dowodem, że to dość drogi sposób zapewnienie sobie status quo. Tyle że nie to jest celem dietetyki ani tym bardziej suplementacji.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz