Kupujemy spirulinę w tabletkach

Spirulina w tabletkach dostępna jest w wielu sklepach, zarówno internetowych jak i stacjonarnych. Rożnice pomiędzy ofertą dostawców, oprócz jakości i źródła pochodzenia,  to głownie wielkość tabletki oraz ilość sztuk w opakowaniu. Jak porównać ceny tych produktów i wybrać ten, który jest najbardziej opłacalny dla naszej kieszeni?

Wielkość tabletki

W przypadku spiruliny, wielkość jednej tabletki nie ma znaczenia w sensie konsumpcyjnym. Najczęściej pojawiające się w ofercie to 200mg, 400mg lub 500mg. Czym się różnią? Otóż, jeśli porównamy tabletki spiruliny tej samej jakości to w zasadzie niczym. Zwyczajnie – tabletki 500mg są poprostu większe, a co za tym idzie – może być trudniej je przełknąć. Jeśli zależy nam na przyjmowaniu 2g spiruliny przed posiłkiem, oczywistym jest, że spożyć należy 4 większe tabletki lub 5 mniejszych, ewentualnie 10 najmniejszych. Wydaje się to bardzo banalne porównanie, jednak gdy zamierzamy dokonać zakupu, warto wiedzieć czy porównywane produkty są do siebie w rzeczywistości porównywalne. Według nas, najlepszej wielkości tabletki to 400mg. Nie są zbyt duże aby łatwo przełknąć oraz nie są zbyt małe, aby trzeba było mozolnie odliczać każdą porcję.

Ilość tabletek w opakowaniu

W konsekwencji powyższego, zwracając uwagę na wielkość opakowania, należy zwrócić uwagę na masę tabletki. Dopiero po przemnożeniu tej wartości przez liczbę tabletek w opakowaniu możemy określić ile w rzeczywistości spiruliny kupujemy. Podejmując decyzję o zakupie należy również zadać sobie pytanie w jakim celu chcemy dokonać zakupu. Jeżeli zależy nam na przetestowaniu spiruliny – najlepiej zakupić jak najmniejsze opakowanie. Aczkolwiek należy pamiętać, że spirulina to swego rodzaju żywność, tak jak np. sałata czy jabłka, więc efekty spożywania widoczne są dopiero po kilkunastu dniach, a nawet tygodniach.  Niestety, małe opakowania mają to do siebie, że są relatywnie drogie, w porównaniu do większych – koszt jednostkowy tabletki może być w takim przypadku kilkukrotnie większy i dodatkowo wystarczy na krótki okres.

Data ważności

Wysuszona, sprasowana i tabletkowana spirulina ma bardzo długi termin przydatności do spożycia. Nie oznacza to, że nie powinniśmy sprawdzać daty na opakowaniu, które chcemy zakupić. Powinno mieć przynajmniej 3 letni termin przydatności do spożycia. Krótszy termin nie oznacza świeższej i lepszej spiruliny – wręcz przeciwnie – może wskazywać na fakt, że opakowanie przeleżało na magazynie dłużej niż powinno. Dlatego, jeśli data ważności nie jest uwzględniona w opisie produktu warto zapytać o nią sprzedawcę. Oczywiście to, że termin przydatności do spożycia spiruliny, którą właśnie kupiliśmy jest mniejszy niż 2 lata wcale nie oznacza, że nie można jej zjeść. Taka spirulina w dalszym ciągu nadaje się do spożycia. Niemniej jednak, im krócej leżała na magazynie, tym lepiej.

Wybierając produkt, zwrócenie uwagi na kilka podstawowych cech pozwoli nam wybrać ten najlepszy dla naszej kieszeni. W przypadku zakupu spiruliny nie możemy kierować się tymi samymi przesłankami co przy zakupie syntetycznego suplementu. Podczas gdy w fabryce można ustalić zawartość procentową poszczególnych witamin i minerałów, to w przypadku rośliny naturalnej, którą jest alga spirulina, takiej możliwości nie ma – dostajemy to co stworzyła natura w nieznacznie przetworzonej przez człowieka formie (sprasowanie i tabletkowanie).

Niestety, wymienione elementy to nie wszystko – zawsze trzeba brać pod uwagę również jakość ale o tym w następnym artykule.

Polecane produkty:

3 komentarzy:
  1. ELWI
    ELWI says:

    ello to ty jestes niezle zacofany czlowieku lepiej sie doksztalc w tym temacie i nie wymadrzaj sie bo g*** wiesz! Jasne ze trzeba wracac uwage nA kraj z jakiego pochodzi WSZYSTKO! tYM BARDZIEJ ROSLINY KTORE ZYJA W WODZIE NO LUDZIE CO WY TACY ZACOFANI! DO LEKTURY

    Odpowiedz
  2. ello
    ello says:

    Przemek czy Ty az tak jestes głupi czy zacofany? myślisz ze wystarczy podmuch wiatru powietrza by roslina przyjeła do siebie kazdy skladnik???? czy jedzac testosteron nagle urosniesz??? czy zjadając kortyzol schduniesz???? chłppie nei siej parodii.

    Odpowiedz
  3. Przemek
    Przemek says:

    Myślę że autor artykułu powinien wspomnieć o tym żeby przy zakupie spiruliny zwracać uwagę na kraj pochodzenia. Po wydarzeniach z 2011 roku w Fukishimie warto kupywać algi nie pochodzące z Japonii i okolicznych terenów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Nie wahaj się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *