Probiotyki – fakty i mity

4.60 avg. rating (85% score) - 5 votes

Probiotyki – fakty i mityProbiotyki, preparaty zawierające komórki bakteryjne gatunków współtworzących tzw. mikroflorę jelitową, zalecane są – przynajmniej według producentów – w bardzo licznych przypadkach, jednak w praktyce okazuje się, że wiele z tych wskazań to jedynie zachęta do zakupu, niepoparta żadnymi racjonalnymi przesłankami na poziomie biologii człowieka.

Czego nie dowiesz się z ulotki?

Jednym z podstawowych zaleceń do przyjmowania probiotyków ma być obniżona odporność. W jaki sposób probiotyki miałyby ją poprawiać? Zapewne chodzi o to, że naturalny ekosystem ludzkiego przewodu pokarmowego jest bardzo stabilny, co oznacza, że patogeny nie mogą go łatwo skolonizować. Czy jednak w tym przypadku konieczny jest probiotyk? Wydaje się, że nie i z powodzeniem można załatwić sprawę przyjmując prebiotyki, czyli po prostu zdrowo się odżywiając. Należy pamiętać, że mimo iż gatunki, które żyją w jelicie i są składnikiem probiotyku nazywają się tak samo, to nie są to te same organizmy, w przypadku bowiem bakterii kluczowe znaczenie często ma nie gatunek, ale niższa jednostka systematyczna, jaką jest szczep. Dobrym przykładem tego będzie wprawdzie nieobecna w probiotykach pałeczka okrężnicy, Escherichia coli. W przewodzie pokarmowym mogą występować różne jej szczepy, które w niesprzyjających warunkach mogą wywołać np. biegunkę, ale gdyby pojawił się tam szczep O-157, to przebieg choroby byłby bardzo ciężki i nie obyłoby się bez intensywnego leczenia szpitalnego. Oczywiście probiotyki nie będą dawały takich efektów, to tylko przykład, który ma uzmysłowić, że nie wszystko złoto, co się świeci.

Probiotyki zaleca się w czasie biegunek. U podstaw tego twierdzenia leży pewna dobrze poznana prawidłowość, a mianowicie taka, że większa kolonizacja jelita sprzyja unormowaniu jego ruchów perystaltycznych, jednak na tym się logika kończy. Wiele będzie bowiem zależało od etiologii dysfunkcji pokarmowej, czyli, mówiąc wprost, od tego, co biegunkę spowodowało. Zdecydowana większość przypadków to zwyczajne zatrucia pokarmowe, których nie da się żadną miarą pokonać poprzez proste uregulowanie pracy jelit. Druga opcja to zakażenia wirusowe, w tym tzw. grypa jelitowa, która z grypą faktycznie nie ma nic wspólnego – jeśli wirusy nie osiedlają się na powierzchni jelita (a dodajmy, że nigdy tak nie jest, ponieważ ich cykl namnażania zawsze przebiega wewnątrz komórki, często nawet w samym jądrze komórkowym), to bakterie powierzchniowe nie będą w stanie pomóc.

Kiedy stosować probiotyki

Wbrew zachęcającym hasłom z reklam, przyjmowanie probiotyków w sposób ciągły jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Ludzki ekosystem jelitowy rozwija się przez większość czasu bardzo dobrze i podanie wówczas dodatkowych szczepów bakterii może spowodować jedynie zachwianie jego równowagi, tym bardziej że skład flory jelitowej nigdy nie ogranicza się do dwóch czy nawet czterech gatunków, jakie tworzą suplement -jest to najczęściej ponad 70, a bywa, że niemal 200 gatunków (i po 300-500 szczepów) mikrobów, przy czym dla zdrowia ważne jest nie tylko to, czy są, ale także jak licznie jest reprezentowany każdy z nich w poszczególnych odcinkach jelita.

Zakażenia bakteryjne przewodu jelitowego, które zdarzają się raczej nieprzesadnie często, stanowią wskazanie do stosowania preparatów probiotycznych. Tego rodzaju sytuacji powodują szybkie przebudowy mikroflory, dlatego dostarczanie inokulatu, preparatu, który pozwoli odbudowywać liczebność korzystnych baterii, przyspiesza proces leczenia i łagodzi skutki, na przykład przez unieszkodliwianie przez bakterie korzystne toksyn organizmów patogennych.

Najważniejszym wskazaniem do przyjmowania probiotyków jest jednak antybiotykoterapia. Nawet antybiotyki wybiórcze, celowane, zawsze powodują pewne zagrożenie dla flory jelitowej, warto więc zadbać o to, aby właściwie ją chronić i utrzymywać spory potencjał kolonizacyjny szczepów zamieszkujących przewód pokarmowy. Absolutnie niezbędna jest tzw. osłona przy antybiotykach ogólnych o silnym działaniu, jednak – co warto zauważyć – wcale nie musi to oznaczać konieczności przyjmowania suplementów diety. Bardzo często wystarczającym probiotykiem jest jogurt naturalny lub inne produkty mleczne.

Podsumowanie

Probiotyki są promowane jako suplementy niezbędne każdego dnia. Tak na szczęście nie jest – ludzki organizm, a także flora jelitowa, mają dużą zdolność samoregulacji i probiotyki należy potraktować tak samo, jak wszystkie suplementy i nie przyjmować ich, jeśli nie pojawiają się wyraźne do tego wskazania. Co ważne, wiele probiotyków można z powodzeniem zastąpić produktami naturalnymi, bezpiecznymi dla wątroby – każdy probiotyk ma też potencjalne działania uboczne i trzeba zdawać sobie z tego sprawę. Przyjmowanie probiotyku co dnia jest nieuzasadnione i nie poprawi ani zdrowia, ani samopoczucia, natomiast użycie go wtedy, kiedy jest niezbędny, znacznie skraca czas choroby, przyspiesza rekonwalescencję i pomaga uchronić się przed poważnymi powikłaniami.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz