Spirulina i Chlorella w suplementacji łączonej. Część druga: przeciw.

Spirulina i Chlorella w suplementacji łączonej. Część druga przeciw.W poprzednim artykule opisałem ogólnie zalety substytucji Chlorella i Spirulina w suplementacji diety. Jednak taki system ma nie tylko zalety, ale także pewne dość istotne wady, którymi zajmę się tym tekście. Podam również rozwiązania alternatywne, które pozwolą Ci lepiej zadbać o zdrowie.

Punkt wyjścia

Pamiętaj, że żadnej suplementacji nie można prowadzić w nieskończoność. Przyjmowanie suplementów należy zawsze wiązać z określonym problemem – suplement ma uzupełnić niedobór. Kiedy więc wykona swoje zadanie, należy go odstawić. Spirulina i Chlorella to suplementy obliczone na długie przyjmowanie, dlatego należy z góry założyć, że trzeba będzie je stosować zamiennie, aby nadmiernie nie przyzwyczaić się tylko do jednego z nich. Jeżeli jednak ustana przyczyny suplementacji, czyli wszystkie niedobory zostaną wyrównane, od razu kończy się przyjmowanie suplementu. Organizm nie ma mechanizmu nadbudowywania i gromadzenia zapasów większości substancji, więc przyjmowanie suplementów wtedy, kiedy nie są potrzebne, nie może dać żadnego pozytywnego efektu.

Różne, ale nie do końca

Wspomniałem w poprzednim artykule, że jedną z cech Spirulina i Chlorella, które umożliwiają substytucję obu tych suplementów, jest ich dość duże zróżnicowanie pod względem chemicznym. Są to w końcu dwa zupełnie różne organizmy żyjące w różnych biotopach i ekosystemach, zatem mające także inne potrzeby, których realizacja wyraża się w postaci zawartości poszczególnych związków chemicznych. To jest oczywiste. Sęk w tym, że ta ich odmienność nie jest przecież doskonała – są takie cechy, pod względem których oba te glony morskie są do siebie podobne. Jest to na przykład dość duże stężenie fosforu, bardzo duża dawka magnezu chlorofilowego oraz podobny stosunek ilościowy i jakościowy enzymów. To oznacza, że choć w pewnych zakresach ich funkcje jako suplementów nie pokrywają się, to w pewnym obszarze są zbieżne. Najważniejszym bodaj typem związków, jaki występuje w obu tych algach, są niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Fakt, że nawet w nazwie podkreślona jest ich rola dla organizmu, nie oznacza jeszcze, że można je przyjmować w dowolnych ilościach. Istnieje także górna granica, jeśli więc dodatkowo używasz w kuchni na przykład oleju z czarnuszki albo oleju kokosowego, to wtedy należy w ogóle ograniczyć suplementację Chlorella i Spirulina, a już na pewno zrezygnować ze wzajemnego ich podstawiania.

Trochę marketingu

Jeśli braki substancji odżywczych są tak głębokie, że musisz prowadzić suplementację przez pół roku, to najpewniej należałoby skonsultować swój stan z lekarzem, ponieważ to może sugerować bardzo głęboką awitaminozę lub niedobór składników mineralnych, który może być nawet zagrożeniem dla życia. Suplementacja w takim przypadku nie może być jedyną podejmowaną czynnością. Marketing oczywiście zawsze podszepnie, aby suplementacje prowadzić w sposób systematyczny, co jest rzeczywiście dobre, i ciągły, co już pozytywne nie jest.

Nad marketingowe twierdzenia należy przedłożyć wyniki prac naukowych i zdrowy rozsądek. Poza nielicznymi przypadkami upośledzenia wchłaniania lub metabolizmu nie występują wskazania do suplementacji ciągłej. To trochę tak jak z odzywkami dla sportowców – zasadniczo masa mięśniowa, jaką kulturysta osiąga dzięki olbrzymiej podaży keratyny, jest objawem patologicznym i podobnie może być w przypadku suplementów diety – nadmierne zgromadzenia wapnia w kościach powoduje utratę ich elastyczności, a zbyt duża podaż żelaza poważnie zagraża zdrowiu wątroby, dlatego czasem najlepszym zamiennikiem Chlorella czy Spirulina jest… nic. Suplementacja musi się kiedyś zakończyć, nie można zakładać, że będzie się tylko zamieniało suplementy, bo to do niczego nie doprowadzi, a w przypadku chronicznego niedoboru nie należy używać w sposób ciągły suplementów wieloskładnikowych, a podawać jedynie ten składnik, który występuje w niedoborze.

Podsumowanie

Zamienne stosowanie Chlorella i Spirulina nie jest pozbawione sensu, ale taka suplementacja musi być prowadzona przede wszystkim z głową. Oczywiście ważne jest odbudowanie nadwątlonych rezerw witamin i minerałów, szczególnie w tych okresach, kiedy ich zużycie wzrasta, natomiast biologicznie niemożliwe jest zbudowanie wielkich rezerw, niezależnie od tego, jak wysoka będzie podaż konkretnej substancji. Z tego powodu oczywiście można substytuować obie algi, ale w pewnym momencie, jeśli suplementacja dalej nie daje odpowiednich wyników, należy zasięgnąć porady lekarze lub przynajmniej zmienić suplement na mniej złożony, który będzie działał precyzyjniej, w węższym spektrum, ale skuteczniej. Dzięki temu unikniesz potencjalnie groźnego dla zdrowia przeładowania pozornie pozytywnymi związkami chemicznymi.

Polecane produkty:

0 komentarzy

Odpowiedz

Chcesz wziąć udział w dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *