Algi i zarzuty dotyczące przyswajalności

Algi i zarzuty dotyczące przyswajalnościAlgi takie jak Chlorella czy Spirulina są reklamowane jako jedne z najlepszych suplementów diety. Nie brakuje jednak ich krytyków, którzy wśród wielu mniej lub bardziej zasadnych zarzutów często wystosowują również i ten, że przyswajalność alg jest niewielka, bo one same są dla ludzi niestrawne. Ponieważ podobny problem pojawia się praktycznie przy wielu roślinnych suplementach, warto na sprawę całą spojrzeć szerzej i zobaczyć, co na ten temat mówią nauki biologiczne.

Problemem są ściany komórkowe

Jako koronny argument przemawiający za niestrawnością alg ma służyć ich ściana komórkowa. I owszem, gdyby komuś chciało się zajrzeć do jakiegoś studenckiego choćby podręcznika botaniki, dowie się, że w składzie ścian komórkowych istnieją pewne różnice między roślinami wyższymi i algami. Jeśli jednak chodzi o ich ilościowe znaczenie, to sumaryczna zawartość różniących się składników nie przekracza raczej 10%. Zgodzisz się chyba ze mną, że nie jest to wiele.

Słowem-wytrychem jest zwykle w ustach przeciwników alg „błonnik”. Tym mianem określa się zwykle wszystko, czego ludzie nie trawią, choć oczywiście naukowa definicja jest znacznie, znacznie węższa. Nie ma to jednak w sumie większego znaczenia, ponieważ to, czego nie trawią ludzie, trawią z powodzeniem pożyteczne bakterie, które żyją w przewodzie pokarmowym – również u ludzi. Tak, to prawda, że nie są one w stanie „otworzyć” każdej komórki roślinnej, jaka wpadnie do jelita, ale ich wydolność jest wystarczająco duża, aby uwolnić sporą część substancji zmagazynowanych w algach.

Dlaczego nie potną tych komórek?

Tutaj trzeba wyjaśnić jeszcze jedną ważną kwestię – w zasadzie nie da się przeciąć komórki. Da się to zrobić na skalę laboratoryjną, ale i to nie zawsze, a liza komórek, czyli ich otwarcie, może na skalę makro nastąpić głównie albo za pomocą ultradźwięków, albo specjalnych enzymów. W przypadku alg nie stosuje się tych metod dlatego, że są one drogie, a ściany komórek Chlorella czy Spirulina cienkie i trawione bardzo szybko.

Miażdżenie, rozrywanie czy uszkadzanie w inny sposób komórek roślinnych może spowodować także uszkodzenie ich cennej zawartości, więc tych metod raczej się unika. W przypadku jęczmienia i kilku innych preparatów mogą być one stosowane, ale dla alg raczej nie.

Nieprzyswajalne, bo roślinne

Jeden z autorów poradników dotyczących zielonej żywności ocenił, że enzymy zawarte w algach nie są przyswajalne, ponieważ są w oczywisty sposób różne od ludzkich. Tak, to prawda, natomiast pomija się w tym toku rozumowania bardzo ważny fakt, a mianowicie uwagę, że dysmutazy czy peroksydazy to nie pojedyncze związki chemiczne, ale grupy związków u podobnej budowie. Różnice pomiędzy dysmutazą Chlorella a dysmutazą ludzką są na tyle nieznaczne, że nie powoduje to odrzucenia i zahamowania działania enzymów roślinnych. Prawdziwym zarzutem będzie, że niektóre białka nie są przyswajane – w ogóle mało która duża cząsteczka może zostać wchłonięta w całości. Właśnie od tego są procesy trawienia, żeby takie związki porozbijać na małe cegiełki. I właśnie o ten proces tutaj chodzi – organizm dostanie zapas substancji, z których w razie pojawienia się takiej potrzeby, odbuduje konkretny związek.

Problemy jelitowe dowodem na nieprzyswajalność

Jeśli chodzi o ten zarzut, to akurat Chlorella czy Spirulina rzadko kiedy w ogóle powodują znaczące pobudzenie perystaltyki. Jeżeli jesteś na diecie ubogoresztkowej, czyli prawie niezawierającej błonnika, to oczywiście nawet niewielka jego dawka zmobilizuje jelita do szybszej pracy i efekt będzie oczywisty, natomiast dla osób na diecie nawet niekoniecznie zrównoważonej tylko do zrównoważonej zbliżonej zmiana ilości błonnika przy suplementacji algami będzie prawie żadna. Tak czy owak, błonnik wprawdzie jest niestrawny, natomiast nie dowodzi to jeszcze zerowej przyswajalności. Jeśli bakterie jelitowe „wygryzą” dziurę w ścianie komórki, to jej zawartość już jest dla organizmu dostępna, ale sama błonnikowa skorupa musi zostać wydalona. Jako że jej głównym składnikiem jest błonnik, to może to nastąpić nieco szybciej, niż się spodziewasz, ale naprawdę nie są to często przypadki.

Podsumowanie

Algi są doskonale przyswajalne i dowodzą tego liczbę badania. Rzecz jasna, że konstruktywna krytyka czy stawianie pytań nie są niczym złym, ale dziś trudno znaleźć rzetelne odpowiedzi. Chlorella czy Spirulina to suplementy skuteczne i przyswajalne – ich dawka jest jednak na tyle niewielka, aby nie dawały objawów niepożądanych. Pamiętać należy, że suplementy diety mogą oddziaływać na różne sposoby – czasem nie jest najważniejsze szybsze strawienie tylko – choćby późne – dotarcie do najważniejszych składników odżywczych i tak dzieje się w przypadku alg – są one trawione późno, w większości dopiero przez symbiotyczne bakterie, ale to w zupełności wystarcza, aby zaobserwować masę korzyści.

Polecane produkty:

0 komentarzy

Odpowiedz

Chcesz wziąć udział w dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *