Soja – superżywność, która smakuje tym, czym chcesz

Soja super żywność, która smakuje tym, czym chceszSoja jest jedną z tych roślin, co do których w zasadzie nie można mieć wątpliwości, że zasługują na tytuł superżywności. Stanowi podstawowy element diety (oczywiście nie w Polsce, ale geografia nie ma tu nic do rzeczy), ponieważ zawiera wiele cennych składników odżywczych, a pod wieloma względami jest wręcz niezastąpionym produktem spożywczym.

Soja smakuje tym, czym tylko chcesz

W przypadku soi ważne jest, że jej nasiona i inne przetwory w zasadzie nie mają własnego smaku, a więc smak nadają jej pozostałe składniki potrawy. Między innymi dlatego nie istnieje taki rozdział książek kucharskich, jak „potrawy z soi”. Ktoś mógłby zapytać, jakie to ma znaczenie? Otóż spore, bo wiele artykułów zaliczanych do kategorii superfoods cechuje się nieprzyjemnym smakiem. Choć to oczywiście tylko poboczna zaleta soi. Brak własnego, wyrazistego smaku na pewno jest ułatwieniem dla wszystkich, którzy chcieliby tę roślinę dołączyć w jakiejś postaci do swoich ulubionych dań. Oczywiście nie brak smaku przesądza o tym, że soję zalicza się do superfoods i co do tego zaszeregowania w zasadzie nikt nie ma wątpliwości.

Soja i zdrowie

Soja na zachodzie jest znana od dość dawna, ale jej popularność zawdzięczamy w zasadzie tylko kilku osobom. Pracownikom naukowym, którzy zupełnie przez przypadek, badając pewne zjawiska demograficzne i zdrowotne, odkryli, że tym, co wyraźnie różnicuje ich grupy badawcze (poza oczywiście występowaniem pewnych chorób) jest obecność soi w diecie. Kiedy tylko przeprowadzono dokładniejsze badania, okazało się, że w tej grupie badanych, w której udział soi w diecie był wyższy, rzadziej diagnozowano niektóre choroby serca. Mniej też było przypadków osteoporozy, nowotworów, a nawet problemów hormonalnych. Kiedy porównano wyniki Azjatów, nawet tych, którzy nieszczególnie często spożywali soję, z wynikami Amerykanów, oczom badaczy ukazała się prawdziwa przepaść. W takich okolicznościach powstało naturalne pytanie: czy to możliwe, aby wszystkie te zmiany były spowodowane wyłącznie przez jeden składnik diety, w dodatku wcale nie najważniejszy?

Odpowiedź oczywiście była negatywna, bo styl życia Azjatów i Amerykanów różnią się tak dalece, że w ogóle trudno tutaj o racjonalne porównania, ale na podstawie wielu, naprawdę wielu przeanalizowanych przypadków udało się oddzielić efekty spożywania soi od pozostałych zmiennych środowiskowych. Okazało się, że soja rzeczywiście może wywierać widoczny wpływ na zapadalność na wybrane choroby. Pozostało jeszcze tylko odpowiedzieć na pytania, które wiązały się z powodami tak korzystnego oddziaływania.

Soja i system naczyniowy

Jako układ, któremu najbardziej sprzyja zwiększona konsumpcja soi, wskazano układ sercowo-naczyniowy. To miało sens. Przypadki wylewów, otyłości, chorób powiązanych z otyłością oraz choroby serca rzadziej stwierdzano w przypadku osób, które uznawały soję za ważny element swojej codziennej diety.

Tutaj pojawił się problem, który pozostał nierozwiązany do dziś. W kilkudziesięciu badaniach populacyjnych i przekrojowych ponad wszelką wątpliwość stwierdzono, że spożycie soi redukuje ilość „złego cholesterolu” i zwiększa udział „dobrego”. Udowodniono niezbicie, że soja rzeczywiście wzmacnia serce, uelastycznia naczynia krwionośne i zapobiega tworzeniu się blaszek miażdżycowych, ale nadal nie poznano mechanizmu tego oddziaływania. Mówiąc wprost. Wszyscy wiedzą, że soja pomaga, ale nikt nie wie dlaczego ani jak. Co to oznacza? Cóż, poza kolejnym dowodem na to, że dieta azjatycka prawie zawsze jest korzystniejsza dla człowieka od diety zachodniej, wiemy tylko, że soję opłaca się włączyć do jadłospisu.

Nie zawsze idealna

Soję można w pewnym sensie potraktować jak lek. Odpowiednia jej dawka (zalecana to około 25 dekagramów białka sojowego na dobę) pomaga zmniejszyć ryzyko zachorowania na wiele groźnych chorób. Natomiast długotrwałe i znaczne przekraczanie zalecanej dawki może przynieść niepożądane efekty. Obalono naukowo na przykład twierdzenia, że mleko sojowe przyjmowane w dużych ilościach nie ma wpływu na przebieg menopauzy i nie zaburza gospodarki hormonalnej w pozostałym okresie.

Istnieją przypadki kliniczne, kiedy właśnie wskutek spożywania mleka sojowego mężczyznom rosną gruczoły piersiowe i zanika zarost (i są to przypadki żołnierzy amerykańskich, których w Wietnamie pojono praktycznie wyłącznie mlekiem sojowym). Z kolei u kobiet, które w okresie menopauzy piły za dużo mleka sojowego przebieg przekwitania stawał się bardziej burzliwy i nieprzewidywalny, a poziom hormonów jeszcze długo nie był przez organizm sprowadzany do biologicznej normy. Są to jednak przypadki skrajne i nikt nie ma wątpliwości, że negatywne efekty były wynikiem wyłącznie przyjmowania zdecydowanie większej od zalecanej ilości soi. W mniejszych dawkach jest to superżywność zalecana i o pewnym działaniu prozdrowotnym.

Polecane produkty:

Spirulina z chlorellą - naturalne oczyszczenie organizmu
Chlorella w bardzo dokładny sposób oczyszcza organizm, pomaga w likwidacji zaparć, wspiera budowanie naturalnej odporności, odmładza organizm, przyspiesza regenerację uszkodzonych tkanek, poprawia fizyczną i psychiczną kondycję organizmu, dodaje sił wital
Zobacz tutaj ...
Spirulina Febico - naturalne witaminy i minerały na wyciągnięcie ręki
Spirulina Febico - wysokiej jakości alga, której skład to 100% czysta Spirulina. Każdy etap, od hodowli, poprzez produkcję, do otrzymania pełnowartościowego produktu, jest poddawany szczegółowej kontroli. Pozwala to uzyskać najwyższej jakości Spirulinę
Zobacz tutaj ...
Oryginalne pędy młodego jęczmienia - odmładzający i rewitalizujący skarb natury
W królestwie roślin jęczmień uważany jest przez wielu ekspertów za roślinę najbogatszą na świecie w składniki odżywcze. Ponad 3000 aktywnych składników odżywczych, występujących najliczniej i o najwyższej wartości, jak w żadnej innej roślinie.
Zobacz tutaj ...
Bio Młody jęczmień - sproszkowany sok - 100% naturalny
Jęczmień to najbardziej aktywne połączenie substancji witalnych. Wzmacnia system odpornościowy, spowalnia procesy starzenia się organizmu, a także zmniejsza ryzyko zachorowań na raka. Jest cennym źródłem niezbędnych aminokwasów.
Zobacz tutaj ...
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Nie wahaj się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *