Witaminy i minerały

Wchłanianie suplementów – dlaczego naturalnie znaczy lepiej?

Wchłanianie suplementów - dlaczego naturalnie znaczy lepiejWchłanianie suplementów diety jest procesem podlegającym bardzo silnej regulacji biologicznej. To, co słyszysz w reklamach o poprawie wchłaniania o 60% dzięki jakiemuś tam ekstraktowi albo o formach najlepiej przyswajalnych, to w większości przynajmniej naciąganie rzeczywistości. A jak to wygląda w praktyce?

Skład suplementów

Zwróć uwagę na bardzo podstawową rzecz – suplementy w pastylkach lub tabletkach są w większości wykonywane z substancji wzbogacających i wypełniaczy. Oczywiście – Chlorella w pastylkach to po prostu sprasowane glony, a olej z czarnego kminku pozostaje olejem – tutaj wypełniaczy się nie stosuje (abstrahując od tego, że niektórzy producenci po prostu chcą obniżyć koszty produkcji). Jeśli jednak spojrzysz na preparaty witaminowe, składają się one w większości ze skrobi, a witaminy stanowią tylko maleńką część składu. Wypełniacze dodaje się tylko po to, żeby możliwe było przygotowanie danej formy suplementu, natomiast według producentów nie mają one żadnego znaczenia biologicznego. Chwila – dlaczego nagle skrobia z ziemniaka ma mieć wartość odżywczą, a ta syntetyczna nie? Na tym właśnie polega problem – o działaniu wypełniaczy zazwyczaj niczego nie wiadomo. Kupuj więc suplementy naturalne: oleje, Chlorella itp. Tam wypełniaczy nie ma, a ściślej mówiąc, są wyłącznie naturalne: wszystkie substancje, które przyjmujesz w takim suplemencie, mogą być substancjami czynnymi.

Dodatek naturalny – dodatek sztuczny

Zostańmy na chwilę jeszcze w temacie. Dodatki, które mają rzekomo wspomagać wchłanianie, to zazwyczaj naturalne ekstrakty roślinne. Pytanie więc brzmi, po co kupować suplement złożony ze skrobi, niewielkiej ilości witaminy i jakiegoś ekstraktu naturalnego? Nie rozsądniej byłoby po prostu jako suplement przyjąć pełen ekstrakt, który przecież też będzie zawierał witaminy? Właśnie dlatego w poprzednim akapicie poleciłem Ci suplementy naturalne. Jest jednak jeszcze jeden powód, a mianowicie chemia i fizyka.

Chemia i fizyka suplementacji

Cząstkę każdego związku chemicznego można przedstawić za pomocą trójwymiarowego modelu. Żeby wejść na wyższy poziom abstrakcji, wyobraź sobie, że cząstka na przykład kwasu oleinowego (jeden z nienasyconych kwasów tłuszczowych występujących na przykład w olejach z czarnego kminku lub kopru), wygląda jak blat twojego biurka. I tak samo jak „naturalnie” lampka czy twój komputer mogą stać tylko na górnej powierzchni, tak samo pewne atomy lub ich grupy mogą w cząsteczce naturalnie znajdować się tylko w jednym położeniu. Nie będę opisywał mechanizmów, które za tym stoją, choć są dość proste, bo nie ma to dla nas teraz znaczenia. Cały problem bowiem tkwi, że na upartego można przykręcić lampkę i przykleić komputer od spodu blatu. W fabrykach suplementów można też wyprodukować na drodze syntez chemicznych związki, które będą przyjmowały takie zakazane konfiguracje. I tutaj dochodzimy do sedna: komputer możesz przykręcić pod biurkiem, ale korzystanie z niego będzie wtedy niemożliwe. Organizm natomiast nie radzi sobie z trawieniem „odwróconych” związków chemicznych. W przypadku olejów mówimy o konformacjach -cis i -trans kwasów tłuszczowych. Ta pierwsza jest naturalna, a druga zabroniona. Tłuszcze trans są nie tylko niestrawne, ale nawet szkodliwe. W naturze oczywiście one nie występują, dlatego po raz trzeci napiszę, że najlepiej będzie, jeśli wybierzesz suplementy w całości naturalne.

Natura bywa szkodliwa

Być może zarzucisz mi, że niepotrzebnie zalecam naturalne suplementy, bo przecież każda substancja obca zostanie w organizmie potraktowana tak samo: rozłożona i wchłonięta lub wydalona. Owszem, to fakt, ale zanim to nastąpi, może dziać się wiele innych procesów biologicznych. Wiele substancji aktywuje pewne szlaki metaboliczne albo oddziałuje na konkretne drogi biologiczne, w tym na przykład te, które odpowiedzialne są za regulację wchłaniania różnych związków. I tak na przykład witaminy mogą zwiększać wchłaniania siebie nawzajem, a także innych związków chemicznych, a dostarczenie do organizmu większej ilości soli mineralnych korzystnie wpływa na wchłanianie witamin rozpuszczalnych we wodzie. Jeśli jakieś substancje występują w naturze razem, jest spora szansa na to, że szlaki ich przemiany gdzieś się krzyżują. Ekstrakcja witamin z roślin i łączenie tego, co się otrzyma, z syntetycznymi wypełniaczami, jest kompletną pomyłką: wystarczyłoby najczęściej wysuszyć całą roślinę i powstałby po stokroć lepszy suplement diety.

Co z tego dla Ciebie wynika?

Suplementy diety nie podlegają tak ścisłej kontroli jak leki, a to oznacza, że czasem nie znamy wszystkich możliwych dróg ich działania. Ba! Nawet przy lekach czegoś dowiadujemy się niekiedy za późno. W przypadku suplementów natomiast ważne jest, abyś zdał sobie sprawę z jednej rzeczy: ludzie naturalnie suplementowali dietę od zawsze: jedli rośliny świeże, suszone, przygotowywali z nich pasty albo maści. Zawsze jednak korzystali z bogactwa naturalnych substancji. Dziś możemy robić to lepiej, bo chemicznie możemy usunąć zanieczyszczenia, ale dlaczego mielibyśmy usuwać większość potencjalnie przydatnych substancji? Nie pozwól, aby producenci suplementów namówili Cię na zakup 20 preparatów, które powstały dokładnie z tego samego produktu początkowego – wybieraj skoncentrowane suplementy naturalne, ponieważ te są bezpieczniejsze i skuteczniejsze niż jakiekolwiek chemiczne wariacje na ich temat.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Nie wahaj się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *