Spirulina pomoże na wszystko – czy na pewno?

Spirulina pomoże na wszystko – czy na pewno?W wielu sytuacjach Spirulina czy Chlorella to suplementy zalecane niemal automatycznie. Jeśli poszukasz chwilę w sieci, na pewno trafisz na strony internetowe, które swoim użytkownikom radzą wprost: „Chlorella Ci pomoże, chociaż nie wiemy, co Ci dolega”. Z suplementami jest jednak trochę tak, jak z lekami. Być może pomogą, jeśli chodzi o Spirulina, to raczej nie zaszkodzi, ale wydaje się, że stosowanie suplementów bez uprzedniej analizy diety trąci lekkomyślnością.

Zbadaj objawy

Suplementacja diety powinna być zawsze wprowadzana w odpowiedzi na konkretne sygnały, które świadczyłyby o tym, że z organizmem dzieje się coś niedobrego. Jeśli wszystko działa, jak należy, czujesz się dobrze i nie masz żadnych problemów, to prawdopodobnie suplementy nie są Ci potrzebne. Jeśli chodzi o suplementację Spirulina, to jest ona bezpieczna głównie dlatego, że to produkt w całości naturalny, względnie łatwo przyswajalny, którego „utylizacja” nie powoduje powstawania szkodliwych produktów ubocznych. To oczywiście cieszy, ale nie oznacza jeszcze, że można suplementację stosować bez podstawowego przynajmniej rozeznania w stanie organizmu.

Badanie objawów, czyli określenie, jakie niepokojące objawy się u Ciebie pojawiają, w odpowiedzi na jakie bodźce się rozpoczynają i kiedy ustępują, a także czy nie może to być efekt na przykład stylu życia lub charakteru pracy, to podstawowa czynność, jaką należy przeprowadzić jeszcze przed rozpoczęciem suplementacji i kontynuować w trakcie każdej kuracji.

Spirulina nie szkodzi – to (prawie) prawda

Szkodliwość Spirulina jest znikoma. Podobnie jak Chlorella, ten suplement cechuje się bardzo wysoką przyswajalnością i jest produktem ubogoresztkowym. Co prawda w stosunku do standardowej diety zawiera stosunkowo dużo błonnika i stąd u niektórych osób przejściowe rozregulowanie ruchów perystaltycznych, ale to praktycznie najpoważniejszy objaw niepożądany, jaki może pojawić się w przypadku suplementacji diety Chlorella lub Spirulina. Produkty metabolizmu są nietoksyczne, a konieczność ich usunięcia nie jest dużym obciążeniem ani dla nerek, ani dla wątroby, co oczywiście cieszy, tym bardziej że suplementy syntetyczne o podobnym działaniu odznaczają się już znaczną na tym polu szkodliwością.

Oczywiście przyjmowanie nadmiaru suplementu nie może mieć pozytywnego efektu – kiedy w organizmie nie istnieje deficyt żadnej substancji mineralnej, pojawia się ryzyko przekroczenia bezpiecznego ich poziomu. W przypadku Spirulina powstają w drodze przemian metabolicznych raczej produkty, które się nie odkładają, ale są usuwane z organizmu, dlatego ryzyko przekroczenia bezpiecznego poziomu jest nieduże, niemniej jednak sam na pewno rozumiesz, że jeśli nie istnieją żadne wskazania do prowadzenia suplementacji, to należy jej po prostu zaprzestać.

Suplement to nie lek

Bardzo często suplementy niskiej jakości są reklamowane niemal jako leki, które miałyby wspomagać leczenie nowotworów, groźnych chorób, takich jak WZW, a nawet posocznica. To oczywiście również nie jest prawdą. Należy wyraźnie rozgraniczyć suplementy od leków – Spirulina czy Chlorella same w sobie nie mają właściwości leczniczych. Fakt, że zawierają dużo żelaza, nie powoduje samoistnego ustąpienia anemii. Działanie lecznicze osiągane jest tutaj na drodze wyrównania przebiegu naturalnych przemian metabolicznych, natomiast Spirulina czy Chlorella są tylko produktami, z których pochodzą substraty reakcji chemicznych tych konkretnych szlaków. De facto więc ani Spirulina, ani Chlorella lekami nie są, choć pozwoliły pozbyć się choroby. Gdyby jednak niedokrwistość miała inne podłoże, wówczas suplementacja odgrywałaby już tylko drugorzędną rolę i służyła głównie poprawie samooceny stanu zdrowia, a nie realnie usuwała przyczynę choroby. Oczywiście takie rozgraniczenie w niczym nie umniejsza roli suplementów diety – pozwalają one na skrócenie okresu leczenia i rekonwalescencji, a Spirulina i Chlorella, jako suplementy o działaniu wyjątkowo wielotorowym mogą wydatnie podnieść komfort życia pacjenta. To jednak oznacza, że nie należy suplementem zastępować leku – jeśli jesteś chory i Twój stan zdrowia wymaga konsultacji specjalistycznej, nie powinieneś podejmować samodzielnej próby leczenia za pomocą suplementu, aczkolwiek oczywiście warto porozmawiać z dietetykiem lub lekarzem na temat zmian w sposobie odżywiania, które pomogłyby wrócić Ci do pełnej sprawności.

Podsumowanie

Chlorella i Spirulina to jedne nie tylko spośród najskuteczniejszych suplementów. Należą również do grupy najbezpieczniejszych, ponieważ nie tylko same nie stwarzają zagrożenia, ale także produkty ich metabolizmu nie stanowią większego obciążenia dla organizmu. Można je stosować pomocniczo przy wielu chorobach, ale nie zastąpią one konwencjonalnego leczenia.

Polecane produkty:

0 komentarzy

Odpowiedz

Chcesz wziąć udział w dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *